Lecąc do Egiptu na wakacje miałem nadzieję na to, że znajdę połączenie z internetem. I faktycznie, nie pomyliłem się. Nie przewidziałem tylko, że koszt 15 minut połączenia będzie równy rocznemu kosztowi utrzymania serwera, na którym działa Studio w Plecaku.
Za tydzień z groszami dotrę w końcu do domu. W międzyczasie zapraszam do ponownej lektury już opublikowanych wpisów archiwalnych.
Przeczytaj też:
- Forum Studia w Plecaku – i tak, i nie
- Dlaczego nie każdy umie fotografować piękne kobiety (i jak temu zaradzić)
- Wywiad z Michałem Dulembą – część 3 z 3
- Hey Joe 2011 – podsumowanie
- Jak zrobić portret przy pomocy jednej lampy błyskowej i betonowej ściany
- Jak żółtym filtrem zrobić niebieskie tło – wideo
{ 10 comments… read them below or add one }
Pozostaje życzyć miłych wakacji, Jarku!
Jarku, inspirujesz mnie ciągle aby zrobić sobie jakiś wyjazd :-) Niestety Dorota właśnie dostała pracę, więc wracam do copywritingu dla SMIF, bo w najbliższym czasie urlopu nie dostanie :-)
Coś umarło to studio w plecaku.
Każdemu należą się wakacje. Nie doczytałeś?
Nie pozostało mi nic innego, jak życzyć inspiracji i nowych doświadczeń, a równocześnie odpoczynku.
z tygodnia zrobil sie miesiac, chyba umarla ta strona
Zamierzam jeszcze trochę poodpoczywać :)
PS. Tak na prawdę mam mnóstwo pracy zawodowej i fizycznie nie starcza mi czasu na bloga.
PS2. Miło widzieć, że jeszcze komuś oprócz mnie zależy na życiu tego bloga:)
Strona rzeczywiscie padla, a przerwa wakacyjna jest czyms praktycznie niespotykanym w sieci ;-) hehe, no chyba ze tylko w Polsce – jak „dlugie” weekendy :-D
…a jeszcze niedawno byl temat powstawania F.O.R.U.M na tapecie…
Sorry za mala zlosliwosc ;-) milego odpoczynku!
Czyżbym był wynalazcą blogowej przerwy wakacyjnej?
;)
PS. Prace nad forum ruszyły pełną parą i jak tylko software będzie gotowy ogłszę to bezzwłocznie.
PS2. Ja nad softwarem nie pracuję, więc proszę mnie nie ponaglać :)
Widzę że stronka zupełnie zamarła…