Nikon SB-24 kontra Nikon SB-26
09-01-2009, Jarek SikoraLampy Nikon SB-24 i Nikon SB-26 to klasyczne lampy zalecane i używane przez Davida Hobby znanego też pod ksywą Strobist.com. David poleca te lampy nie tylko właścicielom Nikonów, ale także Canonów i innych marek.

Zwykle używam lamp SB-26, ale przez parę dni miałem okazję pobawić się dwoma egzemplarzami SB-24. Moje krótkie, nieformalne testy (szczegóły za chwilę) utwierdziły mnie w przekonaniu, że kupująć SB-26 zrobiłem dobrze.
I oto moje wnioski:
- Cena. Pod względem ceny SB-24 jest lepsze od SB-26. Dobry egzemplarz SB-24 można kupić za 200-300 PLN, a SB-26 za 300-400 PLN.
- Fotocela. SB-26 jest wyposażona w (dobrą) fotocelę, a SB-24 jej nie ma. Pamiętam, że gdy decydowałem się na zakup lamp właśnie fotocela przekonała mnie do SB-26. Wiedziałem oczywiście, że mogę kupić osobne fotocele i że koszt zestawu SB-24+fotocela będzie niższy niż SB-26, ale dla mnie ważne jest, żeby podczas sesji wszystko prawcowało jak należy, a fotocele montowane obok lampy uważam za półśrodek – jeszcze jedno urządzenie, które może podczas sesji zawieść. Twoje zdanie może być oczywiście inne :)
- Regulacja Mocy. W SB-24 moc regulowana jest co 1 stop, a w SB-26 co 1/3 stopa. W mojej praktyce rzadko zdarza się potrzeba regulowania mocy lampy z dokładnością do 1/3 stopa (radzę sobie przysłoną), ale dla tych, co lubią dokładnie kontrolować moc lamp, większa dokładność SB-26 jest niewątpliwą zaletą. Szkoda tylko, że sposób przestawiania mocy o 1/3 stopa w SB-26 jest skomplikowany i wymaga przyciskania wielu guzików.
- Minimalna moc. SB-24 to 1/16, a SB-26 to 1/64. Ku mojemu zdziwieniu stwierdziłem, że przy wielu zastosowaniach możliwość zjechania z mocą do 1/64 jest bardzo pożyteczna (szczególnie zdjęcia makro, gdzie światła potrzeba niewiele, bo odległości są nieduże). W razie potrzeby moc lampy można ograniczyć stosując szare filtry (Rosco, Lee) lub przysłaniając część palnika (zasłaniasz pół palnika i moc spada o jeden stop). W tej kategorii remis ze wskazaniem na SB-26.
- Maksymalna moc. Dla obu lamp jest taka sama, więc remis.
- Dyfuzor. SB-24 nie ma wysuwanego dyfuzora i zakres pokrywanych ogniskowych jest mniejszy niż na SB-26. Dla SB-24 jest to 24-85mm, a dla SB-26 20-85mm. W praktyce strobistowej, gdzie lampa nie jest umieszczona na aparacie, drobna różnica w ogniskowych nie ma to większego znaczenia.
- Starość nie radość. SB-24 jest starszym modelem (na rynku od 1988 ) i teoretycznie egzemplarze na rynku mogą być bardziej zużyte niż SB-26 (produkowane od 1994). W praktyce niekoniecznie jest to prawda. Możesz trafić na egzemplarz SB-24 w doskonałym stanie używany przez amatora i na SB-26 zajeżdżany przez przez zawodowca.
Mam nadzieję, że to krótkie porównanie pozwoli Ci podjąć właściwą decyzję.
24-10-2009 o 4:15
Jest jeszcze jeden rodzaj starszych tzn już nie produkowanych lamp bardzo dobrze nadający się do pracy off camera i to europejskiej konkretnie niemieckiej produkcji są to lampy systemu sca 3000 firmy Metz a konkretnie modele 40 mz3, 40 mz3i, 40 mz2, 40mz1 40 mz1i jak ktoś by chciał sobie trochę więcej o tych lampach poczytać to podaję linka w języku angielskim.
http://forums.dpreview.com/forums/read.asp?forum=1036&message=21981910
7-12-2009 o 7:54
Witam:)
Wszyscy tak zachwalaja te sabibki:)
Mam dwa flextt5 oraz canona 580. Czy sb-26 bedzie dzialala jako slave czy moze nie obejdzie sie bez kupna nastepnego flexa?
Pozdrawiam
Joanna.
7-12-2009 o 8:00
Jeśli nie używasz TTLa to SB-26 dadzą radę, bo mają wbudowaną fotocelę :)
Jeśli używasz TTLa, to SB-26 Ci się nie przydadzą :(
6-02-2010 o 8:29
A czy jeszcze jakies inne modele Nikona poza SB-26 maja wbudowana fotocele?
Pozdrawiam
Czarek