Jak zrobić portret przy pomocy jednej lampy błyskowej i betonowej ściany

by Jarek Sikora on 15 października 2009

Do zrobienia tego portretu użyłem: Hacer (tak ma na imię ta przesympatyczna dziewczyna ;), jednej lampy Nikon SB-26 z parasolką, betonowej ściany i leciwego aparatu Canon 20D.

Hacer 1

Robiąc to zdjęcie chciałem osiągnąć dwa cele. Po pierwsze chciałem szybko ustawić światło, a po drugie chciałem zrobić portret na w miarę jednolitym, szarym tle. Ostatnio takie tła mi się podobają :)

Pośpiech wynikał z tego, że weszliśmy do naszego ‘studia’ (dużej stołówki uniwersyteckiej) razem z modelką i żeby nam się nie zanudziła trzeba było zacząć od szybkiego w ustawieniu, a więc prostego oświetlenia.

Nie ma chyba nic prostrzego niż jedna parasolka ustawiona na wprost fotografowanego. Chciałem, żeby światło było miękkie, więc parasolka wylądowała bardzo blisko Hacer, na oko około 1 metr przed jej twarzą. Ja z aparatem znalazłem się za parasolką, z jej prawej strony.

_MG_8968

Popatrz na odbicie parasolki w oczach Hacer, a od razu będziesz wiedział, gdzie stała parasolka.

Szare tło ma w sobie coś fajnego. Nie wiem dokładnie co, ale bardzo mi się podoba. Może dlatego, że jest właśnie szare, a przez to kontrastowe do wszelkiego koloru?

Za tło do tego zdjęcia posłużyła betonowa ściana. Miałem z nią dwa wyzwania. Po pierwsze była chropowata, a w zamyśle miała być jednolicie szara, a po drugie bardzo jasna, a ja potrzebowałem ciemnej.

Z chropowatością bardzo łatwo poradziłem sobie stosując małą przysłonę i stosunkowo dużą ogniskową przez co ściana na zdjęciu została rozmyta.

Trudniej było z jasnością ściany. Na stołówce było dość jasno za sprawą przeogromnych okien.

Na światło zastane zawsze działa zmniejszenie czasu naświetlania. Im krótszy czas tym mniej światła dostaje się do sensora. Przy 1/250 sekundy (najkrótszy czas, przy którym mój Canon 20D synchronizuje się z lampami błyskowymi) ściana była prawie całkowicie czarna. Great success! jakby powiedział Borat.

Jednak zaraz po włączeniu lampy jej światło znowu rozświetliło beton, co zniweczyło moje wysiłki z ustawianiem czasu.

Jedyna rada to zwiększyć odległość źródła światła od ściany. Im dalej jest źródło światła, tym światło jest słabsze.

(No może to nie jedyna rada, ale za to skuteczna. )

Napierw odstawiłem od ściany parasolkę, a potem stół, na którym siedziała Hacer. Nawet nie za bardzo protestowała ;)

Oświetlenie było gotowe. Kilkanaście ujęć później byłem bardzo zadowolony z efektów mojej pracy. Hacer też się sobie podobała na małym ekraniku leciwego Canona. Wyglądała zjawiskowo na tle ciemnoszarego tła, które w rzeczywistości było jasnoszarą masą betonową.

Dopiero w domu, po zgraniu fotek na komputer doszło do mnie, że znowu dałem się nabrać małemu ekranikowi aparatu, który pokazuje wszystko w ciemniejszych odcieniach. Na monitorze komputera ściana nie była już tak ciemna i przez to tak efektowna jak na LCD aparatu.

No cóż. Następnym razem na pewno będę pamiętał o tendencjach ściemniających ekranika :)

Przeczytaj też:

Komentarze Facebook:

{ 16 comments… read them below or add one }

Balar Październik 16, 2009 o 3:28

A parasolka była biała czy srebrna? :) I o jakiej średnicy?

Jarek Sikora Październik 16, 2009 o 3:44
Grzegorz Październik 16, 2009 o 4:47

Ładne zdjęcie… a dziewczyna… jej oczy są tak hipnotyczne, że wystarczy zerknąć i wzroku oderwać nie można.

maciek Listopad 21, 2009 o 11:52

uzyles pocket wizardow czy chinoli?
przydalo by sie wiecej technicznych informacji na poczatku tekstu albo pod zdjeciami typu: canon 20D 85 1.8@ f4 1/250s pocket wizards parasolka odbijajaca itp.

Jarek Sikora Listopad 21, 2009 o 1:54

Uzylem Pocket Wizardów, ale nie wpłynęło to znacząco na jakość zdjęcia ;)

W przyszłości pod zdjęciami będę dopisywał jakim aparatem, jakiej marki, jakim obiektywem, jaką ogniskową, jaką przysłoną i jaką parasolką.

Adam Listopad 26, 2009 o 2:38

Jakby zabrakło jednej bardzo istotnej informacji w tym tekście.

O „zaciemnieniu” tła przy błyskaniu nie decyduje odległość lampy od ściany tylko stosunek odległości lampa-obiekt do lampa-tło.

Czyli gdyby wziąć białą parasolkę, przysunąć ją tak blisko jak się tylko da (a da się dużo bliżej niż na metr) skręcić moc lampy – światło byłoby jeszcze bardziej miękkie, a ściana zdecydowanie ciemniejsza.

Jarek Sikora Listopad 26, 2009 o 3:46

Dzięki Adam za zwrócenie uwagi.

Oczywiście po zbliżeniu parasolki można albo skręcić moc lampy tak jak powiedziałeś, albo przymknąć przysłonę (zwiększy się głębia ostrości), albo zjechać z ISO bez manipulowania mocą lampy.

towja stara Styczeń 21, 2011 o 1:20

Nie rozumiem po co się tyle rozpisywać na temat tak pospolitego zdjęcia…

Jasiu z Rybnika Luty 5, 2011 o 3:41

Właśnie takie opisy z życia wzięte są najlepszą formą przekazu informacji.
Dzięki :)

Piotr Zawistowski Luty 17, 2011 o 11:35

Proponuję podbić jasność lcd, na pewno aparat udostępnia tę opcję ;)

Damian Luty 20, 2011 o 8:28

Witam

Dzisiaj próbowałem robić taki portret. Niestety pojawiły mi się dość mocne cienie które psują całe zdjęcie :(. Zdjęcia robiłem lampą bez parasolki. Czy jak kupię parasolkę to cienie znikną? Czy muszę po prostu mieć drugą lampę rozświetlającą tło?

Pozdrawiam

Jarek Sikora Luty 20, 2011 o 8:31

@Damian: Tak na czuja mogę powiedzieć, że po dodaniu parasolki cienie znikną.

Gdybym miał odpowiadać tak na 100%, to musiałbym zdjęcie zobaczyć. Damian, czy możesz je gdzieś umieścić i dać tu linka?

Damian Marzec 4, 2011 o 7:28

poniżej link do zdjęcia

http://fotarts.pl/galeria/zdjecie-14069.html

jak widać cienie są na nosie i na ścianie. To jedno ze zdjęć z najmniejszymi cieniami. Ale mam więcej z którymi niestety nic nie mogę zrobić jak tylko powtórzyć sesję.

Jarek Sikora Marzec 4, 2011 o 10:44

Czy użyłeś parasolki, czy strzelałeś gołą lampą?

Damian Marzec 5, 2011 o 2:27

lampą z dyfuzorem. Ale lampa ma jeszcze dodatkowy palnik doświetlający który chyba wszystko psuje :)

Jarek Sikora Marzec 5, 2011 o 2:42

Dyfuzor jest zbyt mały na osiągnięcie efektu. Potrzebujesz parasolki!

Dodaj komentarz

Previous post:

Next post: