Jak ustawić moc lampy błyskowej bez światłomierza – wideo

by Jarek Sikora on 6 maja 2009

O ustawianiu lampy opowiem za chwilę na wideo, ale najpierw winien Ci jestem wyjaśnienie.

W tamtym tygodniu poprosiłem grupę zaufanych czytelników Studia W Plecaku o pomoc. Jaką pomoc? Już tłumaczę.

Myślę o zorganizowaniu „kursu błyskania” dla wybranej, wąskiej grupy czytelników Studia w Plecaku pod koniec maja i chciałbym, żeby to szkolenie było najlepsze z możliwych (udało mi się już namówić założyciela grupy Strobist Polska Michała Dulembę, żeby je poprowadził).

Zaufanej grupie czytelników Studia w Plecaku wysłałem taką oto prośbę:

Wyobraź sobie, że zostałeś zaproszony na to jedyne, elitarne i idealne szkolenie, gdzie masz okazję w ciągu jednego dnia dowiedzieć się wszystkiego na temat oświetlania lampami błyskowymi, a po szkoleniu z każdego swojego zdjęcia jesteś dumny i każdemu, kto je ogląda szczena opada na podłogę.

Nie chcesz oczywiście słuchać o czymś, co już wiesz, albo o czymś, co Cię zupełnie nie interesuje.

Gdybyś został wybrany i zaproszony na to szkolenie, to na jakie pytanie chciałbyś otrzymać odpowiedź?

Proszę Cie, przyślij mi to pytanie na adres pytanie małpa studiowplecaku kropka pl, a ja obiecuję, że na nie odpowiem. W temacie maila wpisz ‘pytanie’, a w treści napisz pytania, na które chciałbyś znaleźć odpowiedzi na szkoleniu.

Wiem, że mi pomożesz i bardzo Ci za to dziękuję.

Jarek Sikora
www.StudioWPlecaku.pl

Obiecując, że odpowiem na wszystkie pytania nie spodziewałem się aż takiej ich ilości. Proszę więc tych, którzy zadawali, o trochę cieprliwości.

Ponieważ wiele pytań powtarzało się, postanowiłem na te najbardziej popularne odpowiedzieć publicznie.

Wideo o sposobach ustawiania mocy lampy błyskowej bez światłomierza poniżej.


Oto pytanie najlepiej sformułowane przez Artura:

„Jak najszybciej ustawić, właściwą do poprawnego naświetlenia zdjęcia, moc lampy wyzwalanej zdalnie nie mając światłomierza?”

Naciśnij na trójkącik, a dowiesz się co mam na ten temat do powiedzenia.

PS. Agnieszko, dziękuję za wspaniały termin „kurs błyskania”. Zamierzam go używać! :)

Przeczytaj też:

Komentarze Facebook:

{ 16 comments… read them below or add one }

Dawid Maj 6, 2009 o 4:49

Rewelacja :) i mówię to jak najbardziej poważnie. Jestem lajkonikiem w kwestii używania lampy, a tutaj łopatologicznie, elegancko wszystko pokazane…

Radolf Maj 6, 2009 o 5:54

Wszystko super, tylko Pan z tymi stopami się ostro zamieszał.

Jarek Sikora Maj 6, 2009 o 6:14

Dzięki za dobre słowa.

@Radolf: Nie tylko ze stopami, niestety. Wpadek jest znacznie więcej. Ale pierwsze koty za płoty :)

Krzysztof Maj 6, 2009 o 6:40

No tak, w pewnym momencie troszkę ze stopami namieszałeś. Poza tym bardzo fajny filmik.

Woyd Maj 6, 2009 o 9:16

Dzięki za film – czekam na następne. I oczywiście na więcej szczegółów o „kursie błyskania” :)

Pozdrawiam

Michał Dyjuk Maj 6, 2009 o 9:45

Bardzo dobry pomysł z tymi odcinkami. Idąc zgodnie z myślą „łopatologicznie o fotografii” żywy obraz bardziej przemawia do wszystkich, niż słowo pisane. Z niecierpliwością czekam na kolejne epizody!

Bartek Maj 7, 2009 o 12:35

nazywanie tej „metody” metodą 3 zdjec, to chyba raczej dorabianie ideologii do tego wlasnie sposobu ustawienia mocy, gdyz jest to chyba najprostszy i najmniej zaawansowany sposob ustawienia, czyli robimy zdjecia i patrzymy co nam wychodzi. Nie nazywalbym tego METODĄ, i raczej nie przypisywal jej wynalezienia konkretnej osobie.

Bartek Maj 7, 2009 o 12:38

warto byloby rowniez wspomniec, ze lampa sb26 dysponuje krokiem mocy 1/3 EV, co rowniez sie przydaje przy zadawaniu jej mocy. Krok 1EV jest niestety dosc duzy, i opieranie sie tylko na nim nie zawsze da najlepsze efekty, jesli uwzgledniamy konkretna glebie ostrosci czy ilosc swiatla zastanego, i niekoniecznie chcemy zmieniac wartosc przyslony.

Jarek Sikora Maj 7, 2009 o 7:04

@Bartek: Nie bałbym się nazywania różnych rzeczy, bo wtedy a) łatwiej się zapamiętuje i b) można krótko odwołać się do czegoś, co przedtem nazwy nie miało. Dlatego zamiast „najprostrzy i najmniej zaawansowany sposób ustawiania mocy” użyłem, nie mojego zresztą, terminu „metoda 3 zdjęć”.

Podzielam Twój pogląd – nigdy nie przypisywałbym i nie przypisuję wynalezienia metody 3 zdjęć żadnej konkretnej osobie. Powiedziałem tylko, że Michał tak to nazywa. Nie powiedziałem, kto wynalazł tą metodę, pewnie dlatego, że nie wiem ;)

Dzięki za uzupełnienie treści o uwagi o 1/3 stopa na Nikonie SB-26. Cenna uwaga.

Dariusz K. Maj 8, 2009 o 12:01

@Jarek:
Nieźle. Znacznie lepiej niż w przypadku wywiadu z Michałem.
Tylko trema cię zjada ;). Druga część nieco słabiej (sorrki, ale na obu zdjęciach wyszedłeś przepalony) ale idea została przekazana klarownie i zrozumiale, a to najważniejsze.
Grunt że nie ma wodolejstwa, a są same konkrety. :)
No i wypaśny masz mikrofon ;). Czym potem synchronizujesz ścieżkę audio z video?

@ Bartek:
Ja mogę to sobie nazywać zasadą krzywego pierdnięcia, Michał to nazywa metodą trzech zdjęć. Tobie jak się nie podoba, to wywal kupę kasy na wypas światłomierz, i nazywaj to „działanie full-profi”. Ponadto nie zauważyłem stwierdzenia „Michał wymyślił” a jedynie „Michał nazywa”. Nie czujesz różnicy?
A że najmniej zaawansowany, to przytoczę prawo Murphy’ego: „Jeżeli coś jest głupie i działa, wówczas nie jest to głupie”.

Co się zaś tyczy stopów – zamiast podchodzić do lampy i przestawiać ją o 1/3 EV, wolę sobie o tyle przekręcić przysłonę w body. Trwa to znacznie krócej… Z resztą z tego co słyszałem żeby przestawić o to 1/3 EV, trzeba się zagłębiać gdzieś w menu…

Radolf Maj 8, 2009 o 9:12

Jarku, małe potknięcia nie są znaczące. Materiał leci, nie ma reżysera, kamerzysty i ekipi filmowej. Nikt nie zawoła „Cięcie”. I nie wznowi nagrywania kolejnym klapsem. Tu trzeba od początku do końca kręcić bez przerw, a to bardzo trudno zrobić nie popełniając jakiejś wpadki.
To nie wiadomości, gdzie ktoś Ci puści tekst do czytania.

Zapowiada się super seria. Trzymam kciuki za kolejne odcinki.

kamil Maj 12, 2009 o 3:27

Rudolf:
„Materiał leci, nie ma reżysera, kamerzysty i ekipi filmowej. Nikt nie zawoła “Cięcie”. I nie wznowi nagrywania kolejnym klapsem”

ajaj a wczesniej „zjechałem” filmik zeby robić czasem cięcia, a dopiero treraz sie dowiaduje że reżyser jest sam :) za co przepraszam hehe, filmiki fajne na luzie, lepiej sie zapamietuje, człowiek czasem czeka czy bedzie wpadka czy nie :) pozdrawiam i życze wiecej filmów

Radar Kwiecień 23, 2010 o 2:53

Witam, dobra strona.Duże uczy.

Ale czy podczas omawiania robenia zdjecia z filtrem niebieskim i zwiekszeniu mocy o 2 STOPY nie poinieneś powiedzieś „..z 1/64 na 1/32 i z 1/32 na 1/16..” a powiedziałeś końcówkę na ..1/64 z powrotem :)
Cos koło 4:35min.

Pozdrawiam!Odwiedzam!

Jarek Sikora Kwiecień 23, 2010 o 3:03

Pewnie masz rację – trema mnie zżarła :)

macieknr1 Maj 22, 2011 o 3:03

ja mam lampę olimpusa i nistety nie mam takiego kalkulatora

mw46mw Sierpień 19, 2011 o 11:50

wiecie co -wystarczyło pare sekund i załapałem ,tak tak sam z siebie się smieje ,robiłem zdjecia na 3 metode tzw na czuja z roznym skutkiem ,ale kurs video to szczał w 10

Dodaj komentarz

Previous post:

Next post: